Cheat Meal – błędy na diecie.

Cheat Meal - błędy na diecie.

Jeśli chcesz poznać 5 największych błędów dotyczących cheat meal’ów, które możesz popełniać będąc na diecie, to przeczytaj ten artykuł.

Joel

„Cheat meal” na diecie, to spożycie większej liczby kalorii, niż planowałeś/aś jeść i/lub jedzenie bez zwracania uwagi na wartości odżywcze żywności. Oznacza to, że oszustwo polega na zjedzeniu o wiele większej ilości pożywienia, niż normalnie i/lub na zlekceważeniu targetów makroskładnikowych. Na przykład, jeśli jadłeś zgodnie z planem przez cały dzień, ale zakończyłeś go wysokokaloryczną kolacją w swojej ulubionej restauracji, to jest to „oszustwo”.

Nic dziwnego, że ten rodzaj oszustwa, wpędza większość ludzi w kłopoty.

Robienie tego od czasu do czasu nie będzie przeszkadzać w niczym, ale robienie tego zbyt często może oddalić Cię od Twojego upragnionego celu.

Najważniejsze jednak jest to, jak oszukujesz. Zebrałem w formie artykułu największe błędy na diecie, które widzę, obserwując Was podczas treningu online.

Przyjrzyjmy się bliżej każdemu błędowi i dowiedzmy się, dlaczego  źle wpływa na Twoje odchudzanie.

No to zaczynamy…

„Cheat meal sam w sobie nie jest błędem. W rzeczywistości, myślę, że powinieneś mieć go w diecie raz na jakiś czas. To sprawia, że Twoja dieta jest bardziej przyjemna i ogólnie poprawia jej przestrzeganie, co skutkuje długofalowymi rezultatami podczas odchudzania.”

 

1. Zjadanie zbyt wielu Cheat Mealów

Nagłówek sam w sobie jest już dość wymowny.

Oszukiwanie polega na przejadaniu się. Zatem zbyt częste oszukiwanie redukuje duże porcje deficytu kalorycznego, wymagane do długotrwałej utraty tłuszczu. Dalszy komentarz jest zbędny hihi. 

 

2. Jedzenie za dużo w jednym posiłku

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, ile kalorii jest w jedzeniu, które spożywają w „zdrowych” posiłkach. I wielu jest później zszokowanych, gdy patrzą w tabele kaloryczne.

A jednym z największych problemów są tutaj restauracje, ponieważ ich praca polega na produkcji smacznego jedzenia, a to oznacza obfite ilości oleju, masła i cukru.

Pomaga to wyjaśnić badania przeprowadzone przez naukowców z Tufts University, które obejmowały analizę 360 dań obiadowych w 123 nie-sieciowych restauracjach w San Francisco, Bostonie i Little Rock. Okazało się, że posiłki restauracyjne zawierały średnio 1200 kalorii i że najgorszymi w tym wypadku, były restauracje amerykańskie, włoskie i chińskie – średnio o blisko 1500 kalorii na posiłek.

To pokrywa się z innym badaniem przeprowadzonym przez naukowców z University of Illinois, którzy stwierdzili, że – mówiąc dosadnie – nie ma dużej różnicy między fast foodami, a restauracjami oferującymi pełną obsługę.

Jeszcze bardziej zdumiewająca jest analiza żywności restauracyjnej Center for Science in the Public Interest. Na przykład w Cheesecake Factory francuski tost z boczkiem, „wyceniono” na 2780 kalorii, 93 gramy nasyconego tłuszczu i 8 łyżek cukru. A oferowany również kremowy makaron farfalle z kurczakiem i pieczonym czosnkiem, który uchodzi za nieco „lżejszy”, ma tylko 2410 kalorii i 63 gramów tłuszczów nasyconych!

Nie zapominajmy o tym, że posiłek w restauracji, jest to po prostu często jedna z wielu pozycji, która dla wielu ludzi nie stanowi całości ich posiłków. Dodaj jeszcze zupę i kalorie z chleba, przystawkę (lub dwie) i odrobinę deseru i dostajesz oszustwo o gigantycznych proporcjach.

Reasumując: Zbyt częste jedzenie w restauracjach, będąc na diecie, może bardzo utrudnić Ci osiągnięcie celu. A jeśli teraz często jesz poza domem, prawdopodobnie będziesz w przyszłości walczyć o utratę wagi, korzystając z mojego treningu online hihi.

3. „Luźne” weekendy.

Wiele osób lubi wierzyć, że bycie „podporządkowanym” w ciągu tygodnia pozwala im na szaleństwo w weekendy.

Pobożne życzenie hihi.

Jeśli uda Ci się wrzucić kilka tysięcy kalorii do swojego brzucha w czasie np. jednej wycieczki do ulubionej restauracji, możesz sobie tylko wyobrazić, jak głęboko możesz „wykopać swój grób” w ciągu kilku dni weekendowych szaleństw.

Pytanie brzmi, czy warto? 🙂

 

4. Jedzenie zbyt dużych ilości tłuszczu spożywczego

Ludzie często myślą, że spożywanie dużych ilości węglowodanów jest najpewniejszym sposobem na uzyskanie tłuszczu, ale są w błędzie.

Jeśli chcesz nabrać tłuszczu tak szybko i skutecznie, jak to możliwe, gdy się przejadasz, to jedz ogromne ilości tłuszczów w diecie. Dodaj do tego jeszcze alkohol i katastrofa gotowa.

Aby zrozumieć, dlaczego tak jest, musimy przyjrzeć się fizjologii tego, jak Twoje ciało zwiększa ilość zapasów tłuszczów.

Z chemicznego punktu widzenia węglowodany różnią się znacznie od typów cząsteczek przechowywanych w komórkach tłuszczowych (lipidach), a proces przekształcania węglowodanów w tłuszcz nazywany jest lipogenezą de novo (DNL).

Pierwszą rzeczą, którą musisz wiedzieć o DNL, jest to, że rzadko występuje w normalnych warunkach żywieniowych.

Podczas przeglądu badań okazuje się, że spożycie węglowodanów musi być absolutnie wysokie,700 do 900 g dziennie przez kilka dni, aby w znacznym stopniu przyczyniać się do odkładania się tłuszczu.

Istnieją wyjątki, takie jak osoby z hiperinsulinemią, ale powyższe dotyczy zdrowych osób przy normalnym typie diety. Nie znaczy to jednak, że nie można przytyć, jedząc zbyt dużo węglowodanów. Oczywiście, że można.

Głównym powodem jest to, że spożywanie węglowodanów zmniejsza utlenianie tłuszczu. Innymi słowy, mówi Twojemu ciału, aby przestał spalać tłuszcz dla energii i zamiast tego zaczął spalać węglowodany. Oznacza to, że kiedy spożywasz węglowodany, mniej lub więcej, cały spożywany tłuszcz, który jesz, będzie przechowywany jako tłuszcz w ciele (w przeciwieństwie do tego, gdy jest przynajmniej częściowo spalany dla energii).

A ponieważ masa tkanki tłuszczowej jest regulowana przez bilans energetyczny (równowaga między ilością spalanego tłuszczu, a ilością przechowywaną codziennie), prawdopodobnie możesz sobie pomyśleć, że: jeśli jesz dużo węglowodanów, to będziesz przechowywać większość tłuszczu, który jesz i przez to spalasz bardzo mało tkanki tłuszczowej przez cały dzień.

Teraz, jeśli żarówka właśnie zaświeciła się w Twojej głowie na myśl o „hackowaniu” Twojego metabolizmu poprzez bycie na diecie bardzo wysokiej w węglowodany i bardzo, bardzo niskiej w tłuszcze … to nie tak szybko hihi.

Nie tylko byłoby to szkodliwe dla zdrowia, badania pokazują, że gdy spożycie tłuszczu w diecie jest zbyt niskie, DNL przyspiesza, aby dostarczyć organizmowi niezbędnych triglicerydów.

Nasze ciała są znacznie mądrzejsze, niż często myślimy. 🙂 Chodzi mi tylko o wyjaśnienie, w jaki sposób te makroelementy wpływają bezpośrednio na fizjologię spalania i przechowywania tłuszczu oraz w jaki sposób możemy zastosować tę wiedzę do indywidualnych oszukanych posiłków.

Pamiętaj, że to wszystko nie neguje ani nie narusza praw bilansu energetycznego. Jeśli masz deficyt kalorii, bez względu na to, ile węglowodanów lub tłuszczu jesz, stracisz tłuszcz. A jeśli masz nadwyżkę, staniesz się grubszy. A po prostu najłatwiej jest „przejeść” swoje kalorie tłuszczem.

5. Picie zbyt dużej ilości alkoholu

Według niektórych osób, jeśli pijesz nawet lekko i sporadycznie, zostaniesz grubą wersją siebie.

To dziwne stwierdzenie, biorąc pod uwagę fakt, że umiarkowane spożycie alkoholu jest faktycznie związane z niższymi masami ciała, a nie wyższymi.

Wiem, że brzmi to bluźnierczo, ale tak jak w przypadku jedzenia węglowodanów w porównaniu z tłuszczami, zaczyna mieć sens, gdy zajrzymy pod kołdrę i spojrzymy na procesy fizjologiczne, które tutaj zachodzą. Więcej na temat alkoholu w diecie znajdziesz tu.

Wiadomo, że alkohol może zmniejszyć apetyt, co oczywiście przyczynia się do utraty wagi i poprawia wrażliwość na insulinę, ma pozytywny wpływ na utlenianie tłuszczów.

Co ważniejsze, sam alkohol zasadniczo nie może być przechowywany jako tłuszcz. Innymi słowy, nie ma praktycznie żadnego sposobu, aby Twoje ciało przekształciło etanol w lipid, który można przechowywać.

Dlaczego więc mówię, że pomyłką jest picie alkoholu przy posiłku?

Cóż, podobnie jak węglowodany, alkohol blokuje utlenianie tłuszczu, co z kolei przyspiesza tempo, w jakim spożywany tłuszcz magazynowany jest w postaci tkanki tłuszczowej.

Krótko mówiąc, to nawet nie kalorie z alkoholu mogą sprawić, że jesteś gruby, ale wszystkie te „badziewki”, które jesz podczas zakrapianej imprezy, którym ciężko się oprzeć, kiedy masz alkoholowe „ssanie”. A spożyty z nich tłuszcz zostanie zmagazynowany w postaci tkanki tłuszczowej.

 

Najważniejsze jest to, że…

Oszukiwanie w niewłaściwy sposób jest jednym z głównych powodów, dla których wiele osób „w niewytłumaczalny sposób” nie może stracić na wadze „bez względu na to, co robią” ze swoją dietą.

Po prostu nie zdają sobie sprawy, że możesz w zasadzie głodzić się przez cały tydzień i w jeden wieczór/ weekend wrócić do stanu zero.

Cheat meal sam w sobie nie jest błędem. W rzeczywistości, myślę, że powinieneś mieć go w diecie raz na jakiś czas. To sprawia, że Twoja dieta jest bardziej przyjemna i ogólnie poprawia jej przestrzeganie, co skutkuje długofalowymi rezultatami podczas odchudzania.

Jeśli prawidłowo oszukujesz, to możesz mieć to, co najlepsze: satysfakcję z przejadania się, bez płacenia kary za duży przyrost tłuszczu.

A już w następnym wpisie opowiem, jak to robić z głową! Tymczasem zapraszam Cię na mój fanpage, gdzie wrzucam krótkie, ale treściwe posty. Obserwuj mnie tam również i bądźmy w kontakcie!


To co?…

Do następnego… 

Salute!

Joel

joel@trenujzglowa.pl

Znajdź mnie w Social Media

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

%d bloggers like this: