Dzisiaj proponuję Wam danie, które bardzo mi smakowało, choć przygotowane z niewielkiej ilości składników, zaskoczyło mnie smakiem do tego stopnia, że będę do niego wracać 🙂 . A w roli głównej występuje: kalafior – ja najczęściej jadam gotowany w wodzie, w chwilach rozpusty 😉 z dodatkiem bułki tartej i masła, od czasu do czasu w zupie i sałatkach. Podczas gotowania kalafior wydziela specyficzny zapach (to przez zawartość siarki), a w smaku może wydawać się mdły. Ale to warzywo ma mnóstwo odżywczych i zdrowotnych właściwości klik, dlatego warto po nie sięgać, szczególnie teraz, gdy wciąż jeszcze możemy dostać świeże białe „główki”.
Składniki:
- 430 g kalafiora (mniej więcej 1 mały lub ¾ większego)
- 100 g cebuli
- 90 g słonecznika
- 1 woreczek kaszy jaglanej
- 80 g oleju słonecznikowego
- 80g mąki ziemniaczanej
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki sosu sojowego
- 1 łyżeczka miodu (w wersji wegańskiej np. syropu z agawy)
- 2 łyżeczki pieprzu ziołowego
- Sól, pieprz
Kaszę gotować o jakieś 5-10 minut dłużej niż wskazuje instrukcja na opakowaniu, (ma być lekko rozgotowana), przestudzić. Słonecznik podprażyć na suchej patelni i posiekać lub dość grubo zblendować. Umytego kalafiora (oczyszczonego z liści) zetrzeć wraz z łodygą na tarce o dużych oczkach, zetrzeć cebulę, czosnek wycisnąć przez praskę. Dodać pozostałe składniki (najlepiej masę umieścić w dużej misce) i wymieszać bardzo dokładnie przy pomocy rąk (masa powinna być zwarta), doprawić. Umytymi dłońmi formować kotlety i piec je na blasze wyłożonej papierem, w temperaturze 180 st. C przez 20-25 minut na złoty kolor, następnie kotlety należy obrócić i piec kolejne 5 minut. Podawać z ulubionym dodatkami.
Oryginalny przepis pochodzi z Jadłonomii, polecam Wam zaglądnąć, poniżej przytaczam wskazówki autorki. Przepis jest bardzo prosty, jeśli zastosujecie się do wszystkich porad, to z pewnością kotlety się udadzą, mnie bardzo smakowały 🙂 .
Wskazówki: Kalafiora nie blendujemy, nie miksujemy, tarte warzywa dodają potrawie soczystości i aromatu. Jeśli na samym początku dodacie do masy sporą szczyptę soli, uwolni to sok z kalafiora, dzięki czemu kotlety będą się łatwo kleić. Nie pomijacie pieprzu ziołowego – ta przyprawa nadaje smak i charakter potrawie, bez niej to z pewnością nie będzie TO. Nie pomijacie również dodatku słodyczy, czy to w postaci miodu, czy syropu z agawy. Umycie rąk po wyrobieniu masy jest bardzo ważne – dzięki temu kotlety łatwiej się formują, są równe i chrupiące.
Myfitnesspal: Kotlety Mielone Z Kalafiora Ani